Artykuł Kalendarz świąt typowych i nie… pochodzi z serwisu ROBIONE.PL.
]]>Rękodzielnikiem jestem od lat. Od niedawna zaś porzuciłam swą strefę komfortu i zaczęłam pisać blog i wychodzić ze swoimi dziełami dalej, do nowych odbiorców. Blog jak sami widzicie, cierpi na tym najbardziej.. (niestety) … gdyż dużo łatwiej napisać na IG post czy wrzucić zdjęcia na FB. Znam wiele osób, które po jakimś czasie się poddały. Zostali najwytrwalsi lub Ci, którzy na tym zarabiają. Ja na razie się staram – skutki oceńcie sami i z tego miejsca chciałabym serdecznie Podziękować wszystkim, którzy tu są i czytają.
Też czasem wszystkiego nie ogarniam, gdyż póki co raczkuję. Mimo, iż moje kompetencje cyfrowe podskoczyły o 300% w porównaniu do czasu sprzed pandemii. Jednak dziś wiem, że nie da się zrobić wszystkiego samej i na czas. Chyba, że nie ma się rodziny i zwyczajnych codziennych obowiązków na głowie. Wiem, wiem… Znajdą się tacy, którzy stwierdzą, że oni mają to wszystko i jakoś działają. Tylko czy nie jest to wszystko kosztem, zdrowia, snu, rodziny?! Bo doba dla każdego ma tylko, a może i aż 24h.
Moja babcia zawsze powtarza “Tylko spokój może uratować wszystko!”. I wiecie co? Ma rację. Kiedy się denerwujesz i próbujesz wszystko przyśpieszyć nie dość, że nic nie wychodzi, to jeszcze najczęściej się coś zepsuje. A kiedy uspokoisz myśli i oddech (aromaterapia będzie pomocna) okazuje się że działasz i robisz wszystko dużo krócej. Bo kiedy masz cel, wiesz dokąd zmierzasz – choć planowanie, a szczególnie działanie według planu to moja pięta achillesowa niestety. Ponieważ pośpiech i strach to najgorsi doradcy. Warto nad tym pracować.
W temacie pracy to pochwalę się, iż moje florystyczne marzenia powoli się spełniają. Szukając praktyk do szkoły, być może znalazłam miejsce, gdzie zakotwiczę na dłużej (mam taką nadzieję). Na razie odbędę staż, a co będzie potem czas pokarze.
Na razie wyzwanie o mydle hula po sieci, a mydlane boxy znajdują nowych właścicieli… Szczegóły (tutaj!). A mój pierwszy profesjonalny film o mydłach dziś ma swoją premierę na bardzo fajnie przygotowanym nie tylko olejkowym wydarzeniu świątecznym. Już nie mogę doczekać się pierwszych opinii. Więc dla mnie nietypowe święto jest dziś
– to dzień premiery! Takim świętem będzie też jutro, kiedy to film oficjalnie trafi na moje media społecznościowe. W sam raz na Black Friday!
Wszyscy, którzy śledzą mojego Instagrama (#weronikawch) wiedzą już, że w przygotowaniu są nie tylko mydła, ale także biżuteria z drewna i lawy oraz inne świąteczne drobiazgi. Wszystkie ręcznie robione, w filozofii zero waste. Ode mnie dla Was.
Jutro Black Friday, zaraz potem Cyber Monday, Barbórka, Łucja, Mikołajki.. A po nich kupno prezentów na ostatnia chwilę…
Jeśli szukacie czegoś unikatowego, będzie mi bardzo miło wykonać drobiazgi dla Was i Waszych bliskich. Poniżej zdjęcia niektórych wytworów pracy moich rąk.








Artykuł Kalendarz świąt typowych i nie… pochodzi z serwisu ROBIONE.PL.
]]>Artykuł Mydło wszystko umyje… pochodzi z serwisu ROBIONE.PL.
]]>Przede wszystkim chcę przeprosić za to, czego nie zrobiłam choć mogłam. Bo mogłam się lepiej ogarnąć i napisać pewne rzeczy wcześniej i zaplanować to sobie, tak by nie było takiej sytuacji.. Nie zrobiłam tego, za co PRZEPRASZAM!
Ostatnio to była jakaś lawina zdarzeń i równia pochyła w dół. A było to tak…
Zamknięte cmentarze, artykuł i proza życia – sprzątanie grobów, nowe świeczki i znicze. Normalne, jak to po Zaduszkach. Myślę sobie “Mam czas! Ogarnę!” A tu jak na złość drobne przeziębienie, które tylko dzięki olejkom nie rozwinęło się dalej i 2 dni wyjęte z życiorysu na dojście do siebie. W weekend szkoła i kolejne 2 dni uciekły (czy pisałam już że zdalne nauczanie to zło!? jeśli nie pewnie wkrótce coś o tym napiszę..). Nowy tydzień nowe wyzwania – tak sobie pomyślałam i nie pomyliłam się. Nie były to jednak wyzwania z tych przyjemnych.
11 listopada – planowany live na FB o dumie listopadowej i emocjach w kontekście olejkowym. Nie poszło najlepiej, gdyż głowę miałam zajętą wydarzeniami z dnia poprzedniego. Wtedy dowiedziałam się o zamknięciu przedszkola młodszej córki nie wiadomo na jak długo i jej kwarantannie (na szczęście tylko jej i tylko do poniedziałku włącznie).
Nagle w domu zrobiło się gęsto, a wszystkie moje plany się wykoleiły bo:
* 2 prace zdalne i szkoła on line nagle połączyły się z przedszkolem – katastrofalne w skutkach… Zwłaszcza dla mojej pracy zdalnej i nauki mojej starszej córki
* dziecko zdrowe, ale wyjazd do babci poszedł “na spacer” (żeby nie powiedzieć niegrzecznie), a wraz z nim odpoczynek, naładowanie siebie i dzieci pozytywnymi emocjami i relacjami (i jak tu się nie upić?! oczywiście sokiem.. jabłkowym.. np.. procentowo – gazowanym…)
* szkoła wymyśliła jakiś dodatkowy zjazd? wykład? WTF! tak po prostu, z dnia na dzień, (bo im wolno, bo tak i już) – Szkoła zdalna to ZŁO! a ta dla dorosłych szczególnie, zajęcia praktyczne zaś na onlajnie to pomyłka
* ukoronowaniem wszystkiego było to, że mój komputer na to wszystko odmówił mi posłuszeństwa i po prostu się zepsuł. Taka tam złośliwość rzeczy martwych po prostu. Ku (nie)uciesze mojego małża oczywiście.

Wolę myśleć pozytywnie, a ostatnio czasu na myślenia miałam aż za nad to.. Myślałam, myślałam i wymyśliłam! Przy okazji małż naprawił komputer. Jakoś koślawo ale do przodu (na razie!)
Podczas wydarzeń obiecywałam warsztaty mydlane. Niestety sytuacja geopolityczna nie uległa poprawie, a wręcz (mam wrażenie) pogorszeniu. Wymyśliłam sposób i zapraszam Was do zabawy!
Do końca tygodnia na FB pojawią się informacje w jaki sposób można wziąć udział w wyzwaniu i na czym będzie ono polegało. W skrócie przygotowuję dla Was sety (zastawy) do wykorzystania w domu – Mydło dla każdego. Starszego i młodszego! W ich skład wchodzi naturalna baza mydlana glicerynowa, barwnik do mydła (na bazie spożywczych) i/lub mika perłowa, foremka silikonowa, drewniany patyczek do mieszania . Jednym (albo kilu) słowem akcesoria do wykonania mydła HANDMADE w domu.
Zabawa to ważna sprawa (ebook się tworzy, ale życie idzie swoim torem)! A kreatywna zabawa tym bardziej. Przekładając to na język korzyści, Ty zyskujesz świetną atrakcję dla siebie i (być może) Twojego dziecka. Spędzacie razem czas i budujecie (naprawiacie) relacje. Świetnie się bawicie, wykonując coś wspólnie, dla siebie lub innych.
Ja mam frajdę ze zrobienia czegoś dla Ciebie i Twojej rodziny oraz wywiązuję się z obietnicy jaka złożyłam bądź co bądź publicznie. Poza tym jako animator zostałam pozbawiona możliwości wykonywania zawodu, więc pomagacie mnie i mojej rodzinie wspierając mnie. Sytuacja WIN – WIN.
Od dawna, a już na pewno od początku pandemii wykazuje się, że mycie rąk jest kluczowe, aby nie zachorować. Zresztą “choroba brudnych rąk” istnieje od dawna i na prawdę. Myjąc ręce likwidujecie wirusy i bakterie, które są przyczyną wielu dolegliwości. Zastosowanie do produkcji mydła olejków eterycznych 100% naturalnych dołączonych do zestawu (sama próbka jest gratisowa, a cena zestawu zawiera koszt materiałów, akcesoriów i przesyłki) w których ja się zakochałam pozwala Wam poznać ich moc i działanie. Wspierają one odporność, a jednocześnie poprawiają wygląd skóry. Ja już się z olejkami nie rozstaję i myślę o innych kosmetykach naturalnych które zrobię sama. 
Nie masz pomysłu na przykład na Mikołajki? Zestaw do zrobienia mydła jest przeznaczony właśnie dla Ciebie.
Dzięki takim wyborom możesz przysłużyć się planecie, ponieważ wybierasz produkt naturalny, pozbawiony chemii. Zamiast kolejnego bubla (plastikowego, sztucznego…), który po 5,10, 15 minutach zostanie rzucony w kąt czy czekolady oraz innych słodyczy (psują zdrowie i zęby). Zmniejszasz także produkcje śmieci. Opakowania i materiały dobieram tak, by nadawały się do ponownego wykorzystania lub były łatwe do recyclingu. Folie pochodzą z opakować po naklejkach, których używają moje dzieci – opóźniam ich wyrzucenie. Pudełka, w które zapakowane są zestawy także są z “odzysku”, jednak są ładne, białe i kartonowe. Nadają się do ponownego wykorzystania.
Nie wiem jak Ty, ale ja uwielbiam wykorzystywać coś co zrobiłam sama. Kiedy zaś dziecko zrobi takie mydło własnoręcznie chętniej będzie z niego korzystać (a bywa różnie). Także jego samoocena poszybuje wysoko w górę, bo się udało! Satysfakcja gwarantowana.
Tak samo z prezentami. Najlepszym prezentem dla drugiego człowieka jest poświęcenie mu swego czasu, uwagi. Jeśli nie da się zrobić tego 1:1, można dla niego coś wykonać – choćby ręcznie robione(pl) i ozdobione mydło.



Serdecznie zapraszam Cię do wzięcia udziału w akcji mydlenia – szczegóły wkrótce! Jeszcze raz przepraszam, za to że zawiodłam nieobecnością (chyba najbardziej siebie..) Dbaj o siebie i do zobaczenia
Artykuł Mydło wszystko umyje… pochodzi z serwisu ROBIONE.PL.
]]>Artykuł Jesień ach to TY! Zabawa to ważna sprawa pochodzi z serwisu ROBIONE.PL.
]]>
Pora roku bogata więc i treści się znajdą!
Wiem, wiem… O odporności było już dużo! Jednak szczególnie jesienią pojawiają się różnego rodzaju chrypki, katarki, gorączki, grypa i przeziębienia. Do tego “druga fala” jak straszą nas zewsząd. (swoja drogą to ciekawe, że poza jedyną słuszną chorobą inne nagle zniknęły – Cudowne Ozdrowienie?!) Jesienią także można ta odporność wspierać, choć w zasadzie powinniśmy robić to przez cały rok!


Na slajdach (z moje prezentacji o odporności) w zasadzie jest wszystko napisane. Jeśli potrzebujecie wyjaśnienia, zapraszam na kolejne wydarzenia na FB.
Na budowanie odporności składa się wiele aspektów. Jednak nie możemy tego taktować wybiórczo, gdyż jako organizm jesteśmy całością. Wiemy, że główne centrum naszego zdrowia i odporności znajduje się w jelitach, zatem najważniejsza jest zdrowa i zbilansowana dieta. Mózg jest kolejnym centrum dowodzenia i kieruje wszelkimi procesami zachodzącymi w organizmie, odpowiada także za nasze wybory. Jednak często podpowiada mu serce, odpowiedzialne za nasze uczucia, dając impulsy do reakcji. O szkodliwości stresu możecie poczytać TUTAJ! , o tym jak działa (niekorzystnie) na nasz organizm i odporność.
)To tytuł ebooka, choć także prawda znana i nieoczywista. Każdy lubi się bawić, lecz nie każdy wie jak to robić dobrze i “zdrowo”. A już na pewno niewielu z Was kojarzy zabawę ze zdrowiem i odpornością. Tak się właśnie dzieje, ponieważ gdy jesteśmy zadowoleni i uśmiechnięci (a podczas zabawy zdrowej właśnie tak jest) uwalniają się “hormony szczęścia”, które dobroczynnie działają na nasze ciało i duszę (w tym odporność). A podczas zabawy dzieci lepiej przyswajają wiedzę.
WIN WIN! Ale do konkretów!
Dla dzieci (tak do 6 r. ż.) najważniejszy jest ruch, a najlepszy i najzdrowszy ten na świeżym powietrzu. Spacer po parku i lesie; szuranie butów po alejkach miękko wyścielonych suchymi liśćmi opadłymi z drzew; rzucanie się suchymi liśćmi lub miękkie opadanie (lądowanie) w ich zgarnięte kupki (stogi); zbieranie szyszek, gałęzi, kasztanów i żołędzi; budowanie jesiennych szałasów – to tylko przykładowe aktywności, którymi niejeden dorosły nie pogardzi. A do tego magia kolorów, faktur i struktur. Multisensoryka w pełnej krasie. A gdy z nieba kapie deszcz – skakanie po kałużach. Nie ma złej pogody, jest tylko nieodpowiedni ubiór!
Dary jesieni to nieprzebrane bogactwo materiałów do zabaw plastycznych i multisensorycznych. Już samo zbieranie ich dostarcza wielu wrażeni i zabawy.
Jarzębinowe korale, koszyki z wydrążonych kasztanów, żołędziowe ludziki, szyszkowe skrzaty, wyklejanki z liści lub stemplowanie liściem… to pierwsze co przychodzi mi na myśl. Do tego wszelkie zabawy z segregacją przeliczaniem i rytmem (sekwencje) – długie godziny wypełnione zabawą, która nigdy się nie znudzi, a dodatkowo przynosi korzyści ( ćwiczenie małej motoryki i kreatywności ). Z pozostałości można stworzyć ścieżki sensoryczne i tory przeszkód z różnymi strukturami, które są wprost uwielbiane przez dzieci.
Cóż pozostaje mi zaprosić Was do zabawy w eksplorowanie Jesieni! Bawcie się dobrze i zdrowo!
Artykuł Jesień ach to TY! Zabawa to ważna sprawa pochodzi z serwisu ROBIONE.PL.
]]>Artykuł Dzień święty święcić… Światowy dzień Kawy pochodzi z serwisu ROBIONE.PL.
]]>
Nie jest to zbyt stare święto, choć miłośnicy tego trunku mieszkają dosłownie na całym świecie. W USA dzień kawy obchodzony jest od 2005 roku, w Etiopii dopiero od 2010. Dopiero w 2014 roku ustanowiono pierwszy Międzynarodowy Dzień Kawy. Co może trochę dziwić, gdyż kawa należy do jednego z najstarszych napojów na świecie. Inicjatorem powstania tego specjalnego dnia jest Międzynarodowa Organizacja Kawy ( The International Coffee Organisation ICO) założona w 1963roku w Londynie pod patronatem ONZ.
Kawa ceniona jest od wieków za swój ciekawy, bogaty smak i aromat. Mówi się że została odkryta w Etiopii przez tamtejszy lud OROMO. Mały pastuszek o imieniu Kaldi pewnego dnia zauważył nietypowe zachowanie owiec – niezwykłe ich poruszenie, pobudzenie wręcz. Przeprowadził własne śledztwo i odkrył, że owce zachowują się tak a nie inaczej po spożyciu owoców pewnego drzewa. Owoce te (jagody) posiadały dziwną pestkę. Jak się później okazało nasiona te posiadały kofeinę i właśnie z nich produkuje się napój znany na całym świecie jako kawa.
Sama nazwa COFFEE pochodzi od arabskiego “Quahhwat al – bun” co w wolnym tłumaczeniu oznacza wino z pestek.

Oczywiście nie była bym sobą, gdybym tylko siedziała na kanapie i popijała kawkę
(choć kawę pić uwielbiam, a jej zapach dodaje mi energii i działa bardzo optymistycznie). Zachęcam także do innych aktywności z Kawą w tle! O tym jak wykorzystać kawę jako naturalny kosmetyk zero waste pisałam tutaj. Zapraszam! Fusy lub grubo zmieloną kawę możemy także dodać do bazy glicerynowej i zrobić naturalne mydło o właściwościach peelingujących i pobudzających.
Dziś zachęcam jednak do innej aktywności. Kawa zwłaszcza w ziarnach jest idealnym składnikiem świec. Pięknie wygląda i pachnie. Instrukcja krok po kroku wraz z elementami jakich będziecie potrzebować znajduje się TU! (przynajmniej ja tak wykonuje te świeczki dla rodziny i znajomych, jest efekt WOW nie tylko dlatego że DIY ). Możecie pochwalić się swoimi pracami w komentarzach tutaj lub na FB.
Tych, którzy lubią oglądać filmy zapraszam tutaj! Filmik nagrywany w pracy podczas lockdownu.
Ja wracam do mojej kawki, co i Wam polecam i z całego serca życzę.
Artykuł Dzień święty święcić… Światowy dzień Kawy pochodzi z serwisu ROBIONE.PL.
]]>Artykuł Urodziny Last Minute ! Zacznijmy organizować je w domu pochodzi z serwisu ROBIONE.PL.
]]>Dzieci są przyszłością narodów i zrobimy dla nich wszystko. Nawet wyprawimy nieziemskie urodziny! To prawda znana światu od dość niedawna.. Dlaczego?
Wystarczy poczytać klasyków jak choćby Maria Konopnicka, która już bardzo dawno pisała o niedoli dzieci, niestety była w tym przekonaniu dość odosobniona. Stosunkowo niedawno zmienił się model wychowania. Model, który wreszcie zauważa, iż dziecko ma swoje prawa i potrzeby. Jednak zbyt często (zwłaszcza same dzieci) zapomina się o tym, że aby dziecko prawidłowo się rozwijało potrzebuje także obowiązków – bez tego nie ma równowagi.
Ale wracając do tematu.. Odpowiedź na pytanie można zawrzeć w stwierdzeniu – Jest popyt, zatem będzie i podaż. Chyba na nikim nie zarabia się tak łatwo jak na dzieciach, wszak dla zadowolenia własnej pociechy rodzic jest w stanie duuużo… zapłacić.
No przecież ono (dziecko) tak ładnie prosi. A tej zabawki jeszcze nie ma, a tak mu się podoba. Czy wreszcie “ale na urodzinach Ani / Basi / Krzysia (wstaw imię ulubionego przyjaciela Twej pociechy) było tak fajnie… Ja tez tak chcę!” Brzmi znajomo?!
Przestaliśmy organizować przyjęcia w domu z dwóch głównych powodów:
1. Pojawiły się miejsca (sale zabaw, kluby malucha, restauracje), które zrobią to za nas. A skoro są miejsca, to dlaczego nie mamy z nich korzystać. Tylko czasem okazuje się, że dzieci mają dość tej samej sali, zwłaszcza kiedy 3 -cie, 5-te dziecko wcześniej miało tam już swoje urodziny, a animator jedzie tym samym utartym schematem na każdej imprezie.
2. Nie musimy się niczym przejmować, wymyślać zabaw i dekoracji. Mamy po prostu święty spokój, a w domu zero bałaganu. Możemy wypić w tym czasie kawę z innymi rodzicami i mieć satysfakcję z dobrze wykonanego obowiązku rodzicielskiego. Możemy też zatopić się spokojnie w swoim telefonie.
O zarabianiu na dzieciach pisałam kilka chwil wcześniej, zatem skupmy się na cenach, bo ” Czas to pieniądz! “
I tu pewnie niektórych zdziwię… nasze dzieci nie potrzebują niczego poza naszym CZASEM i UWAGĄ ( jest to ważna lekcja, którą samej zdarza mi się opuszczać, więc myślę, że będzie o tym osobny wpis, a na pewno temat pojawi się w e-booku, który szykuję ). Tylko tyle i aż tyle.. A kiedy zapytamy dziecka (tak, wiem.. dla niektórych rzecz nie do pojęcia, wszak ” Dzieci i ryby głosu nie mają ” ) co chciało by w ten dzień robić; jak to wszystko ma wyglądać, może okazać się, że chciało by po prostu zrobić coś razem z NAMI.. Co dla nas będzie oznaczać, że nie musimy wydawać fortuny na atrakcje. Być może, także jeszcze na tym zaoszczędzimy (albo i nie
). Na pewno zyskamy w oczach naszej pociechy.
Wiosną i latem wystarczy nam ogródek, pole lub działka. Pizza, grill. czy trochę słodyczy załatwia sprawę. Jednak nie można zapomnieć o zabawach, by się dzieci nie nudziły. Nastolatki i tak wyjdą gdzieś z rówieśnikami… Zabawy sportowe, bańki mydlane, czy turniej planszówek (bingo z nagrodami, scrabble, dobble, monopoly) sprawdzą się znakomicie… nawet z nastolatkami. Oczywiście wszystko zależy od wieku i zainteresowań. Jednak ze swojego ponad 11 letniego doświadczenia wiem, że dużo zależy od nastawienia osoby proponującej. Dzieci robią wszak nie to co im mówimy oraz o co prosimy, tylko to co MY robimy, to co widzą.
Jesienią i zimą lub w czasie kiepskiej pogody opcje mamy trochę ograniczone. Wtedy często posiłkujemy się ofertami dostępnymi na rynku. Nie organizujemy takich imprez w domu bo hałas, bałagan, bo dzieci będą się nudziły..
Pomocni mogą być wtedy animatorzy, którzy ułożą program zabawy dostosowany do wieku i zainteresowań. Choć niestety i tu możemy się naciąć, ponieważ wielu ludzi widzi w tym zawodzie jedynie szybki i łatwy zarobek. Są przekonani, że nie muszą się starać i przygotowywać.
Kiedy już poznamy oczekiwania przechodzimy do planowania i organizacji urodzin (lub jakiejś innej uroczystości). Przygotowania (w tym listy zakupów) również robimy z dzieckiem, gdyż to ono najlepiej zna swoją grupę docelową – tak jak w biznesie, badanie rynku mile widziane, a nawet wskazane. Oczywiście dzieci wielokrotnie ponosi, ale nasza już w tym głowa i nasze zadanie by bezpiecznie sprowadzić je na ziemię.. By zorganizować urodziny,tak by wszyscy (łącznie z portfelem) byli zadowoleni.
Ja mawiają często moi rodzice “Pieniądze to rzecz nabyta”, nie są aż taką wielką przeszkodą, zawsze jakoś się znajdą. W dzisiejszych czasach największa przeszkodą jest czas, w zasadzie jego brak. Ale przecież urodziny dziecka są raz w roku, a ich datę znamy. Odrobina planowania i gotowe! Zaczynamy rozmowy z dzieckiem już na 2 miesiące przed imprezą. Mamy wtedy ok. 8 weekendów na przygotowania. W tak długim czasie jesteście w stanie samodzielnie przygotować nie tylko zaproszenia, także potrzebne zabawki i zabawy.
Sytuacja “WIN – WIN”. My poświęcamy dziecku czas planując i organizując mu urodziny. Ono ma poczucie, że jest ważne i ma moc sprawczą. Budujemy z nim relację i spełniamy jego oczekiwania, pozbywając się przy tym poczucia winy rodzicielskiej.
Wymyślacie atrakcje i zabawy, dekoracje, menu (może warto pomyśleć o wspólnym gotowaniu? )
Potem jeszcze kwestia zakupów (tu możecie poradzić sobie sami
) i Miłej zabawy! Wiele rzeczy możecie dosłownie stworzyć sami, świetnie się przy tym bawiąc. Oszczędności zyskane w ten sposób można przeznaczyć na fajniejsze wakacje, czy nowy sprzęt komputerowy, a satysfakcja Twoja i Twego dziecka – BEZCENNA!
Artykuł Urodziny Last Minute ! Zacznijmy organizować je w domu pochodzi z serwisu ROBIONE.PL.
]]>