Artykuł Człowiek – najlepsza inwestycja w siebie pochodzi z serwisu ROBIONE.PL.
]]>
Ponoć przysłowia są mądrością narodu, a jedno z moich ulubionych ostatnio to ” umiesz liczyć – licz na siebie”. W ostatnim czasie u mnie bardzo się ono sprawdza. Czasu który poświęcisz sobie nie zabierze ci nikt, a umiejętności, które zdobędziesz zostaną z Tobą na zawsze. Jednak pamiętaj, że organ nieużywany zanika. Dlatego ważne jest by być dla siebie dobrym. Pokochaj i zaakceptuj siebie takim jakim jesteś człowieku. Z całym dobrodziejstwem inwentarza.
W jednym z artykułów na blogu pisałam już o tym, iż jednym z moich dziecięcych marzeń było zostanie Kwiaciarką, Bukieciarką. Od zeszłego roku próbuję je spełniać. Pierwszym krokiem było zapisanie się do szkoły florystycznej. Co niestety częściowo okazało się porażką w związku z lekcjami online – o czym wspominam tutaj . Jednak po wielu trudach i mękach udało mi się zdać wewnętrzny egzamin i zaliczyć pierwszy semestr. Co niedawno świętowałam, jako element higieny osobistej w dbaniu o własne dobre samopoczucie. Niedługo po tym zmieniłam miejsce pracy z jednej kwiaciarni na drugą i moje życie nabrało tempa i rozpędu. Znajomi i rodzina zauważyli, że jestem weselsza, pogodniejsza i mimo wszystko wyciszona. Mimo wszystko, ponieważ praca w kwiaciarni czasem bywa ciężką pracą fizyczną, ale o tym potem… Udało mi się także zrzucić co nieco, choć “kochanego ciała nigdy za wiele”. Nie uszło to uwadze najbliższych i znajomych, co cieszy nie tylko oko. Kolejny powód do radości i świętowania, a także krok do zdrowia (za co moje stawy mam wrażenie już mi dziękują). Zaczęło mi się chcieć wstawać z łóżka, mimo szarości poranków za oknem. Z niecierpliwością czekam na to co przyniesie kolejny dzień. A wszystko ułożyło się samo, kiedy inne rzeczy się po prostu posypały. Akcja pociągnęła reakcję i tak dalej… A pasja powoli zaczęła przeradzać się w całkiem fajny zawód (bo w czerwcu czeka mnie egzamin zawodowy!). I zdałam sobie sprawę, że całe moje dotychczasowe życie dążyło do tej właśnie chwili. Po prostu na najlepsze musiałam tylko trochę poczekać. Czemu tak długo?!
Można by rzec, że mała duża rzecz a jednak cieszy i zapewnia poczucie stabilizacji, którego to poczucia w obecnej sytuacji społeczno-politycznej najbardziej nam brakuje. Niby nic, a jednak staż, który trzeba sobie wychodzić (załatwić)
udało mi się osiągnąć w 2 dni i to zupełnie przypadkiem – choć przypadki podobno nie istnieją.
Praca z ładnymi rzeczami jest przyjemna, mnie osobiście uskrzydla, kontakt z naturą zaś wycisza. To kwintesencja pracy w kwiaciarni, choć jak już wspomniałam czasem bywa ciężko, zimno, mokro i nieprzyjemnie. Wracając do stażu pierwszy dzień minął fantastycznie mimo, iż na dworze było bagatela minus 14 stopni Celsjusza, a klientów jak na lekarstwo. Wszak to jeszcze przednówek. Jednak kawa z dobrym, domowym ciastem (patrz instagram #weronikawch) i miłym towarzystwem szefowej oraz pięknym słońcem za dużym oknem na świat rekompensuje wszystko – muszę uważać, bo za chwilę państwo nałoży na mnie podatek cukrowy.
Owszem, jest także dużo nauki i nie uniknie się błędów. Ale nie myli się tylko ten, który nic nie robi. A skoro już przy przysłowiach jesteśmy to zazwyczaj tam “gdzie drwa rąbią,tam wióry lecą “, więc dla niewprawionego adepta sztuki pielęgnacji i układania kwiatów o pomyłkę nietrudno. Mam nadzieję, że z każdym dniem będzie mi szło coraz lepiej, a błędów będzie coraz mniej. Z czego już się bardzo cieszę i dołożę starań.
Podobno najlepszą inwestycją jest inwestycja we własne dzieci. Z własnego podwórka wiem, że nie zawsze się to sprawdza. Jakkolwiek nie kochałabym swoich dzieci (a kocham je bardzo, i nawet jeśli tego nie mówię często, jestem z nich dumna) inwestycja czasu i pieniędzy czasem jest niewspółmierna z efektami jakie osiągasz w ich wychowaniu.
Jakiś czas temu uczestniczyłam w konferencji fundraisingowej, gdzie prezentem za uczestnictwo było lusterko hasłem: “Człowiek najlepsza inwestycja!” tuż pod miejscem, gdzie w lustrze pokazywała się twarz w nie patrząca. Fajny gadżet z jeszcze fajniejszym przesłaniem. Oczywiście jest to prawda! Zazwyczaj w codziennej gonitwie z pracy do domu i odwrotnie, przy dzieciach, w rodzinie zapominamy o sobie. Natomiast fakty pokazują, że szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko; a żeby pracodawca był zadowolony jego pracownicy muszą także być zadowoleni z pracy i wynagrodzenia. Ponieważ czasu, który zainwestujesz czy to w pracę ze swoimi przekonaniami, samodoskonalenie i samokształcenie nie zabierze ci nikt. Umiejętności które dzięki temu zdobędziesz zostają z tobą na długo. Czasu zaś straconego na głupoty już nie odzyskasz. Należy pamiętać także o odpoczynku i zabawie. Wszak zabawa to bardzo ważna sprawa, o czym już niedługo przekonacie się w e-booku. A z doświadczenia wiem, że bardzo łatwo jest przepuszczać czas przez palce robiąc nic, scrolując media społecznościowe, czy grając w gry (internetowe). Jednym słowem marnując czas, którego wcale nie mamy aż tak dużo na ziemi.
Zatem pokochajmy siebie i zaakceptujmy to, co w nas mocne, jednocześnie pracując nad tym co słabe. Łatwiej będzie nam wtedy przychylnym okiem spojrzeć na drugiego człowieka. Bo znamy tylko swoją historię. A nie wiemy czy przypadkiem “inni maja jeszcze gorzej” za klasykiem Kazikiem. “Choć nie da ukryć się, że są tacy, którym jest lepiej” ! Czego sobie i Wam z całego serca życzę.
Artykuł Człowiek – najlepsza inwestycja w siebie pochodzi z serwisu ROBIONE.PL.
]]>