Artykuł Florysta – o tym jak dziecięce marzenia zmieniły się w pasję pochodzi z serwisu ROBIONE.PL.
]]>Jak każdy z nas lubię rządzić (i czasem nawet robię to bardzo dobrze!), jestem freelacerem. Zatem można stwierdzić, że “panią dyrektor” zostałam – jestem sobie sterem i okrętem, choć nie zawsze wychodzi mi to na dobre.
Z maszyną do szycia zaznajamiam się od lat, więc krawcową (taką na początku drogi) tez mogła bym się nazwać. A z kwiatami mi bardzo po drodze… Bardziej z ciętymi niż w doniczce – kaktusa też ususzę! Bukiety i wiązanki zdarzyło mi się popełnić, na razie na własny użytek ale jednak.
Od pewnego czasu na portalach społecznościowych wyświetlała mi się reklama florystyki, ale mijałam ją bez zastanowienia. Byłam na stażu, miałam trochę zaległych obowiązków… Lecz kiedy wakacje minęły, staż się skończył bez efektów na jakie po cichu liczyłam, nowej pracy nie mogłam znaleźć, zaczęłam się zastanawiać ” Co dalej? ” Mój mąż rzucił któregoś dnia w przelocie, że otworzy mi kwiaciarnię. Po głębszym zastanowieniu stwierdziłam, że to może się sprawdzić. Jednak jako fanka “kuchennych rewolucji” stwierdziłam, że nie zakłada się biznesu bez znajomości tematu… Postanowiłam więc zapisać się do szkoły. I jak na razie była to chyba najlepsza decyzja, jaką w ostatnim czasie udało mi się podjąć. Ponieważ nagle okazało się, że wszystko to czym hobbistycznie zajmowałam się do tej pory można pod tą florystykę podpiąć.
Florysta zajmuje się nie tylko wykonywaniem bukietów czy układaniem kwiatów. Często wykonujemy także dekoracje i pakujemy prezenty, tworzymy naczynia i ekspozycje nie tylko kwiatowe. Florysta staje się dekoratorem wnętrz, rękodzielnikiem, malarzem, krawcem i wszystkim po trochu. Teraz już wiem, że florysta to ja! A Florystyka to moja pasja!
Artykuł Florysta – o tym jak dziecięce marzenia zmieniły się w pasję pochodzi z serwisu ROBIONE.PL.
]]>