Warning: The magic method InvisibleReCaptcha\MchLib\Plugin\MchBasePublicPlugin::__wakeup() must have public visibility in /home/klient.dhosting.pl/cafelek/robione.pl/public_html/wp-content/plugins/invisible-recaptcha/includes/plugin/MchBasePublicPlugin.php on line 37

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/klient.dhosting.pl/cafelek/robione.pl/public_html/wp-content/plugins/invisible-recaptcha/includes/plugin/MchBasePublicPlugin.php:37) in /home/klient.dhosting.pl/cafelek/robione.pl/public_html/wp-includes/feed-rss2.php on line 8
zdrowie - ROBIONE.PL https://robione.pl/tag/zdrowie/ Thu, 22 Oct 2020 08:47:46 +0000 pl-PL hourly 1 https://robione.pl/wp-content/uploads/2019/01/favicon.png zdrowie - ROBIONE.PL https://robione.pl/tag/zdrowie/ 32 32 Po zdrowie do… Natury! https://robione.pl/po-zdrowie-do-natury/ https://robione.pl/po-zdrowie-do-natury/#respond Thu, 22 Oct 2020 08:35:04 +0000 https://robione.pl/?p=522 Medycyna naturalna jest znana i sosowana od wieków. Można by pokusić się o stwierdzanie, że to matka farmakologii. Pewnie nawet tak jest, jedna szkoda mi czasu na to, by sprawdzać te rewelacje, zwłaszcza, że chciałabym ograniczyć ją do minimum. Fakt pozostaje faktem, iż świadomie lub nie wszyscy korzystamy z prostych rozwiązań płynących z natury.

Artykuł Po zdrowie do… Natury! pochodzi z serwisu ROBIONE.PL.

]]>
Medycyna naturalna jest znana i sosowana od wieków. Można by pokusić się o stwierdzanie, że to matka farmakologii. Pewnie nawet tak jest, jedna szkoda mi czasu na to, by sprawdzać te rewelacje, zwłaszcza, że chciałabym ograniczyć ją do minimum. Fakt pozostaje faktem, iż świadomie lub nie wszyscy korzystamy z prostych rozwiązań płynących z natury. A ja mawiają starsi ludzie “Zdrowie jest najważniejsze!”

Wszak oparzenia lub uderzenia chłodzimy zimna wodą, lodem lub przykładamy metal. Przed oczami staje obrazek płaczącego dziecka w ramionach rodzica z nożem przy czole lub kolenie… Znajome? Myślę, że tak! Filmy zaś pokazują nam zabawne obrazki kiedy osoby przykładają obolałe miejsce paczką mrożonego groszku (czemu akurat groszek?! tego nie wiem). Stosujemy miód zamiast cukru (przypominam o tym, iż nie wolno go zaparzyć, by całe dobro w nim pozostało, powyżej 40 stopni z miodu pozostanie tylko słodycz), propolis, gęsi smalec, zioła i przyprawy..

Trudna droga… do zdrowia

Ci wytrwalsi robią nawet syrop z mniszka lekarskiego – nie mylić z mleczem, płatków róży, syrop z dzikiej róży czy głogu. Zbierają i suszą zioła: szałwia lekarska, melisa, mięta, bazylia, oregano a nawet bluszczyk kurdybanek… Robimy to, bo tak robiła mama lub babcia. Stosujemy to, czego zostaliśmy nauczeni. Bo gdzieś słyszeliśmy… Robimy to i już! Właśnie na zdrowie!

Bez pracy nie ma kołaczy

To powiedzenie sprawdza się tutaj idealnie. Mój tata jeszcze zwykł mawiać “Kto latem nie pracuje, ten zimą głoduje” lub Tak to leciało – kochałam ten program, niestety już go nie ma, jak wielu innych; nie ma też już “takiej” (czytaj fajnej) telewizji..

Tak! W tym roku jeszcze tylko syrop z głogu i dzikiej róży i można spokojnie czekać na zimę lub następny sezon zielarski. Do rokitnika jakoś nie pałam miłością i trudno mi się do niego przemóc. To właśnie jest ta trudna i żmudna droga do polepszenia swego samopoczucia, zdrowie i odporności. Tak! znów to napisałam… (w dobie wszechobecnej pandemiozy nie powinno to aż tak dziwić, dbanie o siebie, o odporność – wbrew temu co mówią rządzący – jest najważniejsze). Chyba zrobię sobie tatuaż – ODPORNOŚĆ! – (na czole?!) Nieee.

Sposób dla “wygodnych”

Jest jednak sposób dla tych mniej wytrwałych, zapracowanych, nieumiejących… Sposób dla wygodnych. Choć moja rodzicielka nazwała by ich leniwcami. 😛 Ja ujęłabym to określeniem  SPOSÓB SMART! 🙂

O olejkach eterycznych (tych prawdziwych najprawdziwszych) pisałam niedawno, więc nie będę się powtarzać. 🙂 Dla mnie to mega wygoda i luksus w 1 kropli. Dosłownie 1! To nie tylko luksus, wygoda ale także bezpieczeństwo (BHP należy zachowywać zawsze, pamiętać o oleju bazowym oraz nie aplikować na śluzówki – oko, uch nos ). 

O zaletach aromaterapii mówić chyba nie musze – a jeśli owszem, patrz tekst o olejkach. Powiem jednak olejki dały mnie i mojej rodzinie. To remedium na większość infekcji jakie nas spotykają w ciągu roku, w sezonie “grypowym” (nie użyje słowa na C.. bo jest go wszędzie za dużo), na bóle brzucha, chorobę lokomocyjną, wirusy, bakterie, układ hormonalny… Wcale nie jest to przesadą! Przypomnę tylko, że rośliny chronią się olejkami przed grzybami, bakteriami i wirusami właśnie dzięki naturalnym olejkom eterycznym. Tym samym mogą i są dla nas.

My Way !- moja droga do zdrowia…

Ale do rzeczy! Olejki stosowałam zawsze – głównie aromaterapeutycznie. Niestety najczęściej takie syntetyczne, więc poza  ładnym zapachem nic nie dawały. Olejki eteryczne doTerra poznałam jakiś miesiąc temu, w momencie kiedy moje domowe metody przestały działać – nie dlatego, że przestały, tylko dlatego, że nie można było ich zastosować na młodszym dziecku; w skrócie, przestały być proste i wygodne :). Poszukując nowych metod znalazłam taką, którą łatwo zastosuję. I dostałam o wiele więcej niż chciałam. 🙂 Oczywiście pewna doza niepewności była, ale działanie tych (100% naturalnych olejków eterycznych) zobaczyłam na własne oczy, często także na własnej skórze! Oraz na swojej rodzinie. Skłamałabym, że nie chorujemy, bo zdarza się. Jednak dużo rzadziej i mniej intensywnie. A to świadczy, że jesteśmy na dobrej drodze i tego będę się trzymać! Czego i Wam życzę!

Ty też możesz spróbować, jeśli tylko chcesz! Napisz do mnie (Tutaj!) Oglądaj moje transmisje i śledź wydarzenia! Skontaktuj się, by otrzymać BEZPŁATNĄ próbkę olejku (lub próbki) lub kup tutaj. Wybór należy do Ciebie! Dbajmy o nasze zdrowie. Naturalnie!

Artykuł Po zdrowie do… Natury! pochodzi z serwisu ROBIONE.PL.

]]>
https://robione.pl/po-zdrowie-do-natury/feed/ 0
Jesień ach to TY! Zabawa to ważna sprawa https://robione.pl/jesien-ach-to-ty-zabawa-to-wazna-sprawa/ https://robione.pl/jesien-ach-to-ty-zabawa-to-wazna-sprawa/#respond Tue, 20 Oct 2020 13:18:11 +0000 https://robione.pl/?p=514 Jesień to czas przygotowań na nadchodzącą zimę (choć ostatnio nie były one takie mroźne i ciężkie). To także czas zbiorów owoców, ziół i roślin okopowych. Ale także wspaniały czas na zabawę oraz pozyskiwanie materiałów do takowej. 
Żołędzie, szyszki, kasztany, liście, patyczki i wiele innych znajdą zastosowanie nie tylko podczas długich zimowych wieczorów. Także wczesną wiosną, kiedy przyroda dopiero budzi się do życia. Ten wpis jest uchyleniem rąbka tajemnicy, tego co znajduje się w ebooku o zabawie (ukaże się on już wkrótce!) I wyzwaniem, by znaleźć nowe treści do rozdziału o Jesieni właśnie. :) Pora roku bogata więc i treści się znajdą!

Artykuł Jesień ach to TY! Zabawa to ważna sprawa pochodzi z serwisu ROBIONE.PL.

]]>
Jesień to czas przygotowań na nadchodzącą zimę (choć ostatnio nie były one takie mroźne i ciężkie). To także czas zbiorów owoców, ziół i roślin okopowych. Ale także wspaniały czas na zabawę oraz pozyskiwanie materiałów do takowej. Wszak “Zabawa to ważna sprawa!” 
Żołędzie, szyszki, kasztany, liście, patyczki i wiele innych znajdą zastosowanie nie tylko podczas długich zimowych wieczorów. Także wczesną wiosną, kiedy przyroda dopiero budzi się do życia. Ten wpis jest uchyleniem rąbka tajemnicy, tego co znajduje się w ebooku o zabawie (ukaże się on już wkrótce!) I wyzwaniem, by znaleźć nowe treści do rozdziału o Jesieni właśnie. 🙂 Pora roku bogata więc i treści się znajdą!

Jesienne zabawy a odporność

Wiem, wiem… O odporności było już dużo! Jednak szczególnie jesienią pojawiają się różnego rodzaju chrypki, katarki, gorączki, grypa i przeziębienia. Do tego “druga fala” jak straszą nas zewsząd. (swoja drogą to ciekawe, że poza jedyną słuszną chorobą inne nagle zniknęły – Cudowne Ozdrowienie?!)  Jesienią także można ta odporność wspierać, choć w zasadzie powinniśmy robić to przez cały rok!

Na slajdach (z moje prezentacji o odporności) w zasadzie jest wszystko napisane. Jeśli potrzebujecie wyjaśnienia, zapraszam na kolejne wydarzenia na FB. 🙂 Na budowanie odporności składa się wiele aspektów. Jednak nie możemy tego taktować wybiórczo, gdyż jako organizm jesteśmy całością. Wiemy, że główne centrum naszego zdrowia i odporności znajduje się w jelitach, zatem najważniejsza jest zdrowa i zbilansowana dieta. Mózg jest kolejnym centrum dowodzenia i kieruje wszelkimi procesami zachodzącymi w organizmie, odpowiada także za nasze wybory. Jednak często podpowiada mu serce, odpowiedzialne za nasze uczucia, dając impulsy do reakcji. O szkodliwości stresu możecie poczytać TUTAJ! , o tym jak działa (niekorzystnie) na nasz organizm i odporność.

Zabawa to ważna sprawa! (Nareszcie 😛 )

To tytuł ebooka, choć także prawda znana i nieoczywista. Każdy lubi się bawić, lecz nie każdy wie jak to robić dobrze i “zdrowo”.  A już na pewno niewielu z Was kojarzy zabawę ze zdrowiem i odpornością. Tak się właśnie dzieje, ponieważ gdy jesteśmy zadowoleni i uśmiechnięci (a podczas zabawy zdrowej właśnie tak jest) uwalniają się “hormony szczęścia”, które dobroczynnie działają na nasze ciało i duszę (w tym odporność). A podczas zabawy dzieci lepiej przyswajają wiedzę. 🙂 WIN WIN! Ale do konkretów!

Zabawa na świeżym powietrzu – Ruch na zdrowie!

Dla dzieci (tak do 6 r. ż.) najważniejszy jest ruch, a najlepszy i najzdrowszy ten na świeżym powietrzu. Spacer po parku i lesie; szuranie butów po alejkach miękko wyścielonych suchymi liśćmi opadłymi z drzew; rzucanie się suchymi liśćmi lub  miękkie opadanie (lądowanie) w  ich zgarnięte kupki (stogi); zbieranie szyszek, gałęzi, kasztanów i żołędzi; budowanie jesiennych szałasów – to tylko przykładowe aktywności, którymi niejeden dorosły nie pogardzi. A do tego magia kolorów, faktur i struktur. Multisensoryka w pełnej krasie. A gdy z nieba kapie deszcz – skakanie po kałużach. Nie ma złej pogody, jest tylko nieodpowiedni ubiór! 

Jesienne zabawy DIY

Dary jesieni to nieprzebrane bogactwo materiałów do zabaw plastycznych i multisensorycznych. Już samo zbieranie ich dostarcza wielu wrażeni i zabawy. 
Jarzębinowe korale, koszyki z wydrążonych kasztanów, żołędziowe ludziki, szyszkowe skrzaty, wyklejanki z liści lub stemplowanie liściem… to pierwsze co przychodzi mi na myśl. Do tego wszelkie zabawy z segregacją przeliczaniem i rytmem (sekwencje) – długie godziny wypełnione zabawą, która nigdy się nie znudzi, a dodatkowo przynosi korzyści ( ćwiczenie małej motoryki i kreatywności ). Z pozostałości można stworzyć ścieżki sensoryczne i tory przeszkód z różnymi strukturami, które są wprost uwielbiane przez dzieci.
Cóż pozostaje mi zaprosić Was do zabawy w eksplorowanie Jesieni! Bawcie się dobrze i zdrowo!

Artykuł Jesień ach to TY! Zabawa to ważna sprawa pochodzi z serwisu ROBIONE.PL.

]]>
https://robione.pl/jesien-ach-to-ty-zabawa-to-wazna-sprawa/feed/ 0
Szeptuchą być! Z pamiętnika młodej zielarki… https://robione.pl/szeptucha-byc-z-pamietnika-mlodej-zielarki/ https://robione.pl/szeptucha-byc-z-pamietnika-mlodej-zielarki/#respond Wed, 07 Oct 2020 08:15:09 +0000 https://robione.pl/?p=489 Szeptucha to kobieta zajmująca się medycyną naturalną, ziołolecznictwem i wszystkim, co się z tym wiąże. Dawniej była nazywana także "mądrą babą". A gdyby Mieszko I nie przyjął chrztu, kto wie jakie były by dziś moje losy?! Intuicję mam, zioła hoduję, a i medycyną naturalną param się kiedy potrzeba...

Artykuł Szeptuchą być! Z pamiętnika młodej zielarki… pochodzi z serwisu ROBIONE.PL.

]]>
O florystyce i medycynie naturalnej już trochę było. Jednak obserwując obecną sytuację w naszym kraju tematy – medyczne zwłaszcza – są na czasie. Utwór “Z pamiętnika młodej zielarki” polecam na rozluźnienie (bez muzyki jak i bez ludzi żyć nie potrafię, ale to też już było 😉 ). Mnie z szeptuchą kojarzy się idealnie. To też już było, jednak po raz wtóry polecam serię o pewnej młodej zielarce zwanej “szeptuchą” właśnie. Szeptucha to kobieta zajmująca się medycyną naturalną, ziołolecznictwem i wszystkim, co się z tym wiąże. Dawniej była nazywana także “mądrą babą”. A gdyby Mieszko I nie przyjął chrztu, kto wie jakie były by dziś moje losy?! Intuicję mam, zioła hoduję, a i medycyną naturalną param się kiedy potrzeba…

Szeptuchowa wiedza – wcale nie tajemna

Jak się uczyć to od najlepszych! Wszystkiego, czego nauczyłam się / dowiedziałam się w dziedzinie medycyny naturalnej od mojej mamy. Mama jest położną i wiele lat przepracowała w zawodzie. Zawsze leczyła nas najpierw w sposób naturalny, syropem lub okładem z cebuli, co w większości przypadków zupełnie wystarczało. Dziś wspomaga nas “od środka”, przygotowując super zdrowe i smaczne smakołyki. Od naturalnego i prawdziwego masła zaczynając (nawet instytut biotechnologii i żywności z Łodzi był pod wrażeniem jego jakości), poprzez dżemy i powidła (te z papierówki wpisane na listę produktów tradycyjnych), soki i inne przetwory owocowo warzywne, na warzywach, jajach i mięsie z własnego i zdrowego chowu kończąc. O “stawianie baniek” muszę dopytać! 

Niestety nie wszyscy mają szczęście znać / uczyć się od osób, które posiadają tą medyczną niemedyczną wiedzę. 

Dzielić się wiedzą / zdrowiem / olejkami…

Mam ogromna radość przekazywania tego co wiem rodzinie i znajomym.  Jednym słowem szeptucha to ja! Czasem przekazuję tą wiedzę (wcale nie tajemną) wszystkim zainteresowanym podczas rozmów w przedszkolu czy na treningu… W tej kwestii “marketing szeptany” jest wskazany i działa najskuteczniej. 
Teraz swoja wiedzę i doświadczenie wzbogacam testując i dzieląc się olejkami eterycznymi. Ale takimi (chyba) najlepszymi w swojej klasie. Poza wartościami aromaterapeutycznymi – a na zapach reagujemy najszybciej, bo reakcja na zapach jest naszym pierwotnym instynktem – poprawiają wygląd skóry, działają kojąco na nerwy, pomagają znosić skutki zmęczenia, a nawet wspierają odporność organizmu. I to w jednej kropli… Dosłownie! Zainteresowanych odsyłam tu – “Olejkowym Doradcą” już jestem, ale o właściwościach olejków cały czas się uczę. 

Artykuł Szeptuchą być! Z pamiętnika młodej zielarki… pochodzi z serwisu ROBIONE.PL.

]]>
https://robione.pl/szeptucha-byc-z-pamietnika-mlodej-zielarki/feed/ 0